sobota, 31 sierpnia 2013

Kawa według "Pana Tadeusza"

Wyobraźcie sobie staropolskie śniadanie:
Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,
Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane
I z porcelany saskiej złote filiżanki;
Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach moki i gęstość miodowego płynu.
Wiadomo, czem dla kawy jest dobra śmietana;
Na wsi nietrudno o nię: bo kawiarka z rana,
Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie
I sama lekko świeży kwiat nabiału garnie
Do każdej filiżanki w osobny garnuszek
Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.”

„Pan Tadeusz” Księga II Zamek (wersy 493 – 510)

Gdy zastanawiałam się od czego zacząć  moje krótkie  opowiastki o kawie i innych przyjemnościach, przypomniałam sobie jakże plastyczny i sugestywny opis  parzenia i podawania kawy w „Panu Tadeuszu”. Gdy przepisywałam powyższy  fragment z mojego ulubionego wydania „Pana Tadeusza”: szara, płócienna oprawa, tłoczone brązowe litery, przypisy Stanisława Pigonia, wokół mnie unosił się aromat mojej ulubionej Arabiki, a ja na moment przeniosłam się do wnętrz szlacheckiego dworu i usłyszałam ten ruch i gwar towarzyszący śniadaniu w Soplicowie. Zadziałała magia kawy.
A jak to się u nas zaczęło?
Zwyczaj używania kawy przywędrował do Polski z Turcji i upowszechnił się, ale tylko  na wielkich dworach, za czasów panowania Jana III Sobieskiego. W dworach i dworkach sztuka gotowania kawy nie była jeszcze rozpowszechniona. Kawa długo była  rarytasem, a podawano ją tym gościom, których w sposób szczególny uczcić chciano. Także sposób przyrządzania  kawy nie był powszechnie znany. Sposób podawania i przyrządzania kawy opisany w „Panu Tadeuszu” poznał Mickiewicz w Wielkopolsce, w Śmiełowie, gdzie słynęła z przyrządzania znakomitej kawy kawiarka, pani Ciastowska. Miało to miejsce  w 1831 roku. Każda z kawiarek miała swoje własne sekrety przyrządzania wyśmienitej kawy. O jednej z nich pisze J. Chodźko:
Teraz już nie umieją gotować dobrej kawy. Nie wiedzą już teraz wielu sekretów do tego potrzebnych. Bo to trzeba koniecznie jeleniego rogu do klarowania kawy; do śmietanki nie zaszkodzi trochę migdałów dla zapachu i pozłoty kożuszka. Cykorii broń Boże, więcej jak czwarta część”. 
Każdy z nas ma swój własny sposób parzenia i podawania kawy. Sposób na sprawienie sobie aromatycznej przyjemności.
Aż kusi mnie zapytać w jaki sposób Wy, nasi Czytelnicy, przyrządzacie swoją ulubioną kawę?
Iwona Mejza

2 komentarze:

  1. Najlepszy sposób przyrządzenia kawy?
    1. Dobra świeżopalona kawa w ziarenkach zamówiona z polskiej palarni.
    2. Młynek do kawy - najlepiej ręczny - może być po babci:). Mielić bezpośrednio przed zaparzeniem.
    3. A potem setki wariacji: różnych sposobów parzenia, dodatków, Waszych fantazji itp... Zawsze będzie pyszna o ile zadbacie o dwa pierwsze punkty.
    Pozdrawiam
    Robert

    OdpowiedzUsuń
  2. Po nastu latach spędzonych w Italii stwierdzam autorytatywnie,że to kraj w którym celebruje się smaki w tym smak dobrej kawy. Oczywiście można trafić na bar w którym dostanie się filiżankę niesmacznej lury ale prawdziwy Włoch natychmiast zamruczy pod nosem, że więcej tu nie zajrzy..

    OdpowiedzUsuń