wtorek, 4 kwietnia 2017

Iga Reguła- ranking marca

Iga Reguła


zachęca do przeczytania recenzji:

SHANNON KIRK "METODA"

 KRZYSZTOF A. ZAJAS "OSZPICYN"

 LYNSEY ADDARIO "TO WŁAŚNIE ROBIĘ"

Małgorzata Kursa- ranking marca

Małgorzata Kursa


zachęca do przeczytania recenzji:

ZOFIA POSMYSZ: "WAKACJE NAD ADRIATYKIEM"

 DOMINIQUE BONA: "BERTHE MORISOT. TAJEMNICA KOBIETY W CZERNI" 

 JOANNA DOBKOWSKA, JOANNA WASILEWSKA: "W CIENIU KORONKOWEJ PARASOLKI"

Grażyna Strumiłowska- ranking marca



Grażyna Strumiłowska


zachęca do przeczytania recenzji:

 MAJA WOLNY "Czarne liście"

 MAŁGORZARA HAYLES "Trzecia osoba"

 WIOLETTA SAWICKA "Wyspy szczęśliwe"

Anna Klejzerowicz- ranking marca

Anna Klejzerowicz


zachęca do przeczytania recenzji:

SARAH BARTLETT „TAJEMNICE WSZECHŚWIATA W 100 SYMBOLACH”

 JANE HARPERSUSZA” 

 HERMANN ALEXANDER BEYELER, GERD J. SCHNEEWEIS „BOZZETTO klątwa”

 DAM BIELECKI, DOMINIK SZCZEPAŃSKI „SPOD ZAMARZNIĘTYCH POWIEK”

wtorek, 21 lutego 2017

MAŁGORZATA ROGALA „WAŻKA” **



 MAŁGORZATA ROGALA „WAŻKA” **
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO CZWARTA STRONA
W reakcyjnej łazience zostają znalezione zwłoki zamordowanego redaktora. To niby tylko lokalna gazetka internetowa, za to sam dziennikarz (nie)sławny, znany z chamstwa, buty, agresji wobec ludzi, o których pisał „parszywki”, z upodobaniem ich niszcząc. Komu się tym razem naraził do tego stopnia, że skończył utopiony w wannie? Dochodzenie prowadzi komisarz Sławek Tomczyk wraz ze swoim zespołem. Gdy wkrótce zginie kolejna osoba powiązana ze sprawą, rzecz się skomplikuje. Tymczasem starszej aspirant Agacie Górskiej – choć jest na zwolnieniu lekarskim – nie daje spokoju tajemnicza śmierć Leny, luksusowej prostytutki, a także projektantki biżuterii. Jedynym tropem w tej zagadce jest broszka w kształcie ważki…
Co łączy wszystkie te morderstwa? Poszkodowane przez wyrachowanego redaktora osoby? Broszka albo inne jubilerskie cacka? Czy może książka opublikowana przez dziennikarza, opisująca pewien ponury romans? Czy Górska i Tomczyk, sami uwikłani w romans, zdołają to wszystko wyjaśnić, zapobiegając kolejnym zbrodniom?
Powieść Małgorzaty Rogali to uczciwy, klasyczny kryminał z drobiazgowo przedstawionym policyjnym śledztwem oraz obszernymi wątkami obyczajowymi i romansowymi w tle. Nie zaskakuje sensacją, nie epatuje okrucieństwem, nie stara się niczym zaszokować. Przypomina mi dobrą starą szkołę powieści tzw. „milicyjnej”: realistyczna – wręcz rodzajowa – nieco sentymentalna (ale w tym pozytywnym znaczeniu), spokojna, sumienna i przekonująca. Psychologicznie wiarygodna. Umiarkowana ilość łagodnych scenek erotycznych, sympatycznie zobrazowana postać kota, przygarniętego przez główną bohaterkę. Kot jest rasowy, syberyjski, jednak porzucony. I pokazany z sercem, w przeciwieństwie do żerującego na ludzkich uczuciach weterynarza. Dobrze sportretowane środowisko współczesnego kiepskiego dziennikarstwa, takiego, w którym gnojenie ludzi jest cnotą. Za ten wątek daję gwiazdkę, drugą za kota.
Polecam, idealny kryminał na zakończenie dnia z lekturą w wygodnym fotelu. Do poduszki też może być.

(Anna Klejzerowicz)

czwartek, 16 lutego 2017

ANNA KLEJZEROWICZ "Królowa śniegu" ***



 ANNA KLEJZEROWICZ "Królowa śniegu" ***
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ wyd. FILIA pod patronatem medialnym KzK.

Tym razem Anna Klejzerowicz ogromnie mnie zaskoczyła. Ta powieść bardzo różni się od jej poprzednich książek. W małych wsiach pod Gdańskiem, w czasie mroźnej i śnieżnej zimy zamarzają ludzie. Przed śmiercią widzą Królową śniegu, która podaje im płyn do wypicia. Nie są to tylko ich urojenia, ponieważ policja znajduje obok zwłok ślady damskich butów. Dziennikarka, Felicja Stefańska, która przyjechała do malutkiej mieściny z Gdańska, zaczyna prowadzić własne śledztwo. Mieszkańcy mówią o klątwie. Wielu z nich ma coś do ukrycia. Czego obawia się przyjaciółka Felicji, radna Greta? Jakie tajemnice z przeszłości ukrywają mieszkańcy? Oczywiście nie zdradzę, bo tę powieść musicie przeczytać z kilku powodów. Fenomenalnie poprowadzona akcja, atmosfera grozy, a to wszystko osadzone w zimowym, mroźnym klimacie. Wspaniałe opisy, przekonywujące postacie. Autorka osadza akcję na tle społecznym. Pokazuje życie, a właściwie wegetację ludzi w popegeerowskich wsiach. Wszechobecne pijaństwo, patologia, beznadziejność, zaniedbane dzieci, przemoc w rodzinach. Zamknięty krąg, z którego ci ludzie nie potrafią, a może nie chcą się wydostać. Nie pomaga im w tym miejscowy ksiądz, ograniczony i skupiony na dogmatach, nie człowieku. Świetna, ale trudna, chwilami wstrząsająca lektura. Autorka stworzyła powieść wielowymiarową, praktycznie z każdą stroną odkrywamy coś nowego. Nawiązanie do tytułowej Królowej śniegu, moim zdaniem nie odnosi się do całej baśni Andersena, ale do jej kilku elementów. Odłamki rozbitego szkła w oczach, szare widzenie świata, ale przede wszystkim lód w sercach. Obojętność, brak empatii, zagubienie, trudności w odróżnieniu dobra i zła. Anna Klejzerowicz napisała nie tylko świetny kryminał, ale i bardzo wysokiej klasy literaturę. Odnalazłam w tej książce to, co dla tej autorki charakterystyczne, magię i niepowtarzalny klimat. Najwyższa ocena za całokształt. Przeczytajcie koniecznie, popijając gorącą herbatę, bo w tej lekturze jest zimno i strach. Muszę uprzedzić, że zarwiecie noc, bo od lektury nie sposób się oderwać. (G.S.)

poniedziałek, 6 lutego 2017

Grażyna Strumiłowska- ranking stycznia


Zdjęcie użytkownika Iga Reguła. 
     

Grażyna Strumiłowska


zaprasza do przeczytania recenzji: 

REMIGIUSZ MRÓZ "Wotum nieufności"

 "Słowo i sens" rozmowy Janiny Koźbiel

Małgorzata Kursa- ranking stycznia


Zdjęcie użytkownika Iga Reguła.   

Małgorzata Kursa


zaprasza do przeczytania recenzji:

SUSAN ABULHAWA: "BŁĘKIT MIĘDZY NIEBEM A WODĄ" 

 AGNIESZKA LIS: "KARUZELA" 

 BARTOSZ JANISZEWSKI: "GRZESIUK. KRÓL ŻYCIA"

Iga Reguła- ranking stycznia


Zdjęcie użytkownika Iga Reguła.   

Iga Reguła 


zaprasza do przeczytania recenzji:

W. BRUCE CAMERON "BYŁ SOBIE PIES"

 JOHANNE HILDEBRANDT "SIGRID" 

 SARAH J. MAAS "DWÓR MGIEŁ I FURII"

Anna Klejzerowicz- ranking stycznia


Zdjęcie użytkownika Iga Reguła.

Anna Klejzerowicz


zaprasza do przeczytania recenzji:

KAJSA KINSELLA „NORDICANA” 

 GAJA GRZEGORZEWSKA „TOPIELICA”

 CAMILLA LACKBERG „MORDERSTWA I WOŃ MIGDAŁÓW”

niedziela, 5 lutego 2017

GAJA GRZEGORZEWSKA „TOPIELICA” ***


 Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

 GAJA GRZEGORZEWSKA „TOPIELICA” ***
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO LITERACKIE

Prywatna detektyw Julia Dobrowolska wraz z gwiazdką kryminalnego show, Wiktorem Bergenem, przyjeżdżają na Mazury, bu poprowadzić warsztaty dla młodych kandydatów na detektywów. Na pojezierzu trwa wyjątkowo upalne lato. Przypadkiem spotykają dawnego… hmm… powiedzmy umownie: przyjaciela (co prawda, łączyły ich z tym panem znacznie bardziej skomplikowane stosunki), komisarza policji Aarona Goldenthala, który wraz z uroczą narzeczoną oraz grupką znajomych żegluje po jeziorach. Julia dostaje propozycję dołączenia do zespołu żeglarzy - przyjmuje ją bardziej z przekory niż z przekonania - i po zakończeniu szkoleń bierze udział w rejsie. Tymczasem wszystko idzie jak po grudzie. Atmosfera na jachcie jest napięta, współtowarzysze podróży nie bardzo się Julii podobają, w dodatku powracają upiory przeszłości w postaci buzujących jak w piekielnym kotle uczuć do zaręczonego z totalną idiotką Aarona. Uczuć – dodajmy – o różnym zabarwieniu. Komisarz gorliwie spełnia się w roli kapitana, co naszą ekscentryczną detektyw zarówno śmieszy, jak wkurza. Dopełnieniem jest trup, którego oboje znajdują w wodzie. A także pewna koszmarna historia z przeszłości, w dziwny sposób łącząca się z załogą jachtu. Chodziło o wyjątkowo brutalne morderstwo popełnione na małej dziewczynce, piętnaście lat wcześniej, również na Mazurach. Oczywiście Julia nie może pozostać obojętna i rozpoczyna prywatne śledztwo. Gdy na pokład łodzi w zagadkowych okolicznościach dostaje się pewna nikomu nie znana kobieta, zaczyna być naprawdę groźnie…
Klasyczny kryminalny motyw narastającego w zamkniętym gronie i potęgowanego żywiołem napięcia łączy się w tej powieści z niebanalną tematyką społeczną i obyczajową. Grzegorzewska świetnie radzi sobie z intrygą i z fabułą, która nie jest ani przegadana, ani „przekombinowana” czy też mętna, ani oderwana od rzeczywistości. Przeciwnie, mamy tu wszystko dopięte na ostatni guzik, logicznie się zazębiające. A przy tym swobodny i obrazowy styl, doskonale naszkicowane sylwetki bohaterów, kapitalne sytuacje z życia wzięte:
” – Pewnie wydaję ci się śmieszna – powiedziała Diana płaczliwie i niewyraźnie. – Ale ja go tak strasznie kkochaaam.
I co poradzić.
- To świetnie – odparła Julia umęczonym tonem i klepnęła ją w ramię. – Nie masz powodu do niepokoju. Nie dręcz mnie już. Wracam do stolika.
Zabrała swoje piwo z kontuaru […]
- Ty nawet nie masz cycków! – krzyknęła za nią Diana piskliwym, wysokim głosem”.
No i klimat upalnych wakacji, mazurskich plenerów, bardzo sugestywnie przedstawionych. Mimo trudnych emocjonalnie, mrocznych motywów społecznych i kryminalnych – świetna rozrywka, bo czyta się tak, że nie chce się skończyć. Książka jest nowym wydaniem, została nagrodzona na festiwalu kryminalnym w 2010 roku i jest to jedna z tych nagród, w których rzetelność wierzę.
Gwiazdki za całokształt, serdecznie polecam!

(Anna Klejzerowicz)

środa, 11 stycznia 2017

DARIUSZ KORTKO, MARCIN PIETRASZEWSKI „KUKUCZKA. OPOWIEŚĆ O NAJSŁYNNIEJSZYM POLSKIM HIMALAIŚCIE” ***

 Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO AGORA

Kiedy w październiku 1989 roku z bazy pod Lhotse do mediów dotarła wiadomość o śmierci Jerzego Kukuczki, cała Polska wstrzymała oddech. Szok i niedowierzanie ogarnęło wszystkich, nie tylko środowisko alpinistyczne. Kukuczka, jeden z największych himalaistów świata, był naszą dumą i wizytówką. Dopiero co zdobył „koronę Himalajów”. Twarz znana z telewizji, gazet, książek. Nawet ze znaczków pocztowych. Wydawał się nieśmiertelny. W tamtym momencie odszedł nie tylko on sam, wraz z nim odeszła cala epoka. Dla himalaizmu – nie tylko polskiego, także światowego – było to jak trzęsienie ziemi, które już na zawsze zmieniło jego oblicze…
Od tego zaczyna się książka. Następnie cofa nas w czasie, do dzieciństwa, do młodości Jurka Kukuczki, przeprowadza przez cale jego życie: pierwsze randki, małżeństwo, marzenia, sukcesy oraz porażki sportowe - i te zwyczajne, codzienne - poprzez kolejne wyprawy, kolejno zdobywane szczyty. Autorzy również wspięli się na wyżyny, bo oto nagle staje się cud i na kartach książki postać Jurka ożywa. I już żyć będzie zawsze. Bo to nie zwyczajna biografia, ale rzecz napisana sercem. Z niesamowitym wyczuciem, wszechstronna, zawierająca maksimum niezbędnego obiektywizmu – bez zbędnego krytykanctwa czy pokusy osądzania. Kukuczka broni się sam, o ile w ogóle musi się bronić. Bo nie musi. Był wielki, jak napisał mu sam Reinhold Messner, rywal i przyjaciel, równie wielki. Dla wielu Kukuczka był bogiem. Herosem. Jednak przecież był też człowiekiem.
Ta książka to zarazem nie tylko portret Jerzego Kukuczki, ale również „złotego wieku” alpinizmu, szczególnie polskiego (choć czasy nie były łatwe). Całej epoki, gdy rodził się i kształtował nowoczesny himalaizm, aż do załamania i kryzysu, symbolicznie zbieżnego z okresem wielkich przemian społeczno-politycznych, następujących w tym samym czasie w Polsce i Europie. A także filozoficzna opowieść o sensie życia. Jestem spokojna, że himalaizm nie zginie, bo wielkie pasje, wielkie idee ludzkości mają to do siebie, że się odradzają. Jednak nigdy już nie będzie taki sam. Podobnie jak nigdy nie narodzi się drugi Kukuczka. Dlatego tak ważna to książka, być może najważniejsza w całej polskiej literaturze górskiej. Do tego świetnie napisana, pięknie wydana i wzbogacona unikatowym materiałem fotograficznym oraz przypisami, a także wspomnieniami wybitnych alpinistów polskich i zagranicznych, ludzi, którzy Kukuczkę znali, kochali, podziwiali, próbowali zrozumieć, rodziny i przyjaciół. Także wrogów, bo trudno, by ich nie miał.
”Ta biografia jest napisana z szacunkiem i ze zrozumieniem, z humorem i empatią […] mistrzowskie dzieło, wykonane w najlepszym stylu” (cytat ze wstępu Bernadette McDonald).
Polecam, to lektura obowiązkowa. Nie wyobrażam sobie, żeby światły Polak mógł jej nie przeczytać.

(Anna Klejzerowicz)

wtorek, 27 grudnia 2016

Gaja Grzegorzewska "Żniwiarz"***

Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO LITERACKIE 

Bułkowice, małe senna miejscowość pod Krakowem. W polu kukurydzy znalezione zostają pozbawione głowy zwłoki młodej kobiety, absolwentki prawa, która wraz z narzeczonym przyjechała do Bułkowic, by obejrzeć wystawiony na sprzedaż dom letniskowy, a przy okazji spędzić tu wakacje. Brutalne morderstwo poruszyło cały kraj. Na miasteczko pada blady strach. Mściciel? Seryjny zabójca? Przypadkowy wariat? A może zbrodnia ma szerszy kontekst lub głębsze korzenie? Świadków oczywiście brak. Stałych mieszkańców jest niewielu, wszyscy zdają się coś wiedzieć, panuje jednak zmowa milczenia. Nieliczni wczasowicze również niczego nie widzieli ani nie słyszeli. Sprawą zajmuje się oficjalnie miejscowa policja przy wsparciu komendy stołecznej, nieoficjalnie dziennikarz telewizyjny Wiktor Bergen, a także wynajęta przez matkę ofiary młoda prywatna detektyw Julia Dobrowolska. Julia nie będzie miała łatwego zadania. Pomijając już, że to jej pierwsze tak poważne zlecenie, musi borykać się jeszcze ze wzajemną bezwzględną rywalizacją pozostałych śledczych. Tymczasem morderca nie spoczywa na laurach…
„Żniwiarz” to pierwszy tom cyklu detektywistycznego z Julią Dobrowolską w roli głównej, a zarazem debiut Grzegorzewskiej sprzed dokładnie dziesięciu lat. Obecne wydanie jest wznowieniem. Gdy porównuję nowe powieści tej autorki z tymi wczesnymi, nasuwają mi się pewne refleksje. Po pierwsze: są książki – a raczej sposób pisania, melodia słów – które budzą swoistą nostalgię, do których się wraca jak do ulubionych miejsc. W moim przypadku tak jest z prozą Gai Grzegorzewskiej. Nieważne, co biorę do ręki jej autorstwa, zawsze mam przy tym satysfakcję czytelniczą. Bo choć język pisarki w międzyczasie ewoluował, jest jednak od samego początku rozpoznawalny. W „Żniwiarzu” prosty, klarowny, zdyscyplinowany, a zarazem już charakterystyczny, nie pozbawiony zarówno poczucia humoru, jak i zmysłu dramatycznego. Po drugie: to klasyczny kryminał, z dobrze pomyślaną intrygą, sugestywnym klimatem oraz przekonującymi bohaterami, wyraźnie nawiązujący do tradycji gatunku. Przynajmniej do pewnego momentu. Bo pod koniec Grzegorzewska jakby się rozkręca, nabiera luzu i pewności siebie, dodaje szczyptę groteski i… już jest sobą. A wraz ze swą autorką na wyrazistości zyskuje również Julia Dobrowolska, bohaterka cyklu, na swój sposób sympatyczna i demoniczna zarazem.
Gwiazdki za dobrze skonstruowaną zagadkę, sielski klimat podszyty strachem, a przede wszystkim za przyjemność czytania. Spokojnie - wbrew pozorom nie ma tu makabry, wszystko w granicach dobrego kryminalnego smaku. Idealny kryminał „do poduszki”, ale z polotem. Polecam serdecznie całą serię.

(Anna Klejzerowicz)

czwartek, 8 grudnia 2016

Anna Klejzerowicz- ranking listopada




Anna Klejzerowicz


zaprasza do przeczytania recenzji:

Paweł Huelle "Ulica Świętego Ducha i inne historie"

Dominik Szczepański, Piotr Tomza "Nanga Parbat- śnieg, kłamstwa i góra do wyzwolenia"

Iga Reguła- ranking listopada

Iga Reguła


zaprasza do przeczytania recenzji:

Tom Michell "Lekcje z pingwinem"

Tom Hillenbrand "Diabelski owoc"

Grażyna Strumiłowska- ranking listopada



Grażyna Strumiłowska


zaprasza do przeczytania recenzji:

Dorit Rabinyan "Żywopłot"

"Granat poproszę" Olga Rudnicka

Iwona Banach- ranking listopada

Iwona Banach


zaprasza do przeczytania recenzji:

Luca d'Andrea "Istota zła"

Akiko Mikamo "Odrodzić się z popiołów"


Małgorzata Kursa- ranking listopada

Małgorzata Kursa 


zaprasza do przeczytania recenzji:

Jan Grzegorczyk "Perła"

Marta Kisiel "Siła Niższa"




sobota, 5 listopada 2016

Grażyna Strumiłowska - ranking naczelnej

Miesiąc obfity we wspaniałe książki. Oczywiście u mnie na I miejscu Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński) - "Rozdarta zasłona". Na II rewelacyjny debiut Marzeny Rogalskiej "Wyprzedaż snów" . Dalej już bez wskazywania kolejności trzy świetne książki - Karolina Wilczyńska "Serce z bibuły", Anna Fryczkowska "Sześć kobiet w śniegu (nie licząc suki)" i wspaniałe "Wilno". Nie będę uzasadniać, recenzje można przeczytać na KzK.

Małgorzata Kursa - ranking października

Tym razem wybrałam książki, które w różny sposób przeniosły mnie w przeszłość (bez miejsc):
"Rozdarta zasłona" Maryla Szymiczkowa - za urodę języka, smaczki historyczne, za obraz cesarskiego Krakowa i zagadkę kryminalną
"Podróże po Mazowszu" Lechosław Herz - za to, że autor zabrał mnie, zagarnął swoją opowieścią w tę podróż ze sobą
"Mundur" Marek Ławrynowicz - za pokazanie z humorem wojskowych absurdów PRL-u