Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Pałasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Pałasz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

Ranking osobisty redaktorów KzKw roku 2014 - Grażyna Strumiłowska

Moja książka - "Elf i pierwsza gwiazdka" Marcina Pałasza. Po pierwsze kocham książki o Elfie, po drugie moim zdaniem mamy bardzo mało dobrej, mądrej literatury dla starszych dzieci i młodzieży.


Grażyna Strumiłowska

sobota, 13 grudnia 2014

Marcin Pałasz - "Dasz radę, Marcelko!"


KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO BIS

Marcelka niezbyt pali się do pójścia do szkoły. Wciąż trwa jej rehabilitacja po wypadku samochodowym - wprawdzie jakiś czas temu zeszła z wózka i chodzi o jednej kuli a nie o dwóch... ale w szkole wyżywa się na niej Nikola - bardzo nieprzyjemna postać, która uwielbia znęcać się nad Marcelką z powodu jej kuli i prowokować takie sytuacje, żeby Marcelka wychodziła na winną. Do tego tata wyjechał na długi kontrakt do pracy, żeby spłacić koszty leczenia Marcelki, mama jest smutna i zmęczona... i właściwie nie ma kolegów.
Pewnego dnia ciocia przyniosła znalezionego szczeniaka, mama jednak nie zgodziła się na zatrzymanie go - miała dość pracy a nie wierzyła by Marcelka podołała obowiązkom. Marcelkę na dłuższy czas wprowadziło to w przygnębienie... jednak podczas sesji rehabilitacyjnej doktor uświadomił mamie, że codzienne zabawy z psem i dbanie o niego to dokładnie to, czego dziewczynce potrzeba najbardziej.
I tak w domu pojawiła się Rozrabiak. I wszystko się zmienia a Marcelka nieoczekiwanie odkrywa jaka jest silna...

Książki Marcina Pałasza adresowane do dzieci mają w sobie pewien rodzaj ciepła i humoru, który bardzo mocno przemawia do uczuć. A urocze ilustracje Katarzyny Sadowskiej jeszcze wzmacniają ten efekt. Blisko tej opowieści do świata Muminków, Czerwcowego Wzgórza i Bullerbyn, chociaż dzieje się gdzieś na polskim osiedlu, w zwyczajnej rodzinie i zwykłym mieście.
Ale kto powiedział, że o rzeczach zwyczajnych nie da się opowiedzieć czegoś zasługującego na niezwykłą uwagę?

(POL)





czwartek, 4 grudnia 2014

Marcin Pałasz "Elf i pierwsza gwiazdka" *



Książka dostarczona przez Wydawnictwo Skrzat

Co się dzieje, kiedy do rodzinnego domu przybywa po raz pierwszy Elf, tajemnicza kuzynka i dawno nie widziany wujek zdradzający objawy choroby? Do tego przybywa nieoczekiwany wigilijny gość (żeby nie zmarnowac nakrycia dla nieoczekiwanych gości).
Cóż... dzieje się dużo. Aż żal uprzedzać.
Opowieści Marcina Pałasza o Elfie dostarczają niezłej zabawy. osobiście zaelfiłem się odkąd przeczytałem pierwszą.
Wydawać by się mogło, że Pałasz stosuje od lat znaną receptę na historie dla dzieci: fajni bohaterowie, szybkie tempo akcji... a potem zwrot i tempo wzrasta.
Jednakże wszystkie recepty literackie są od dawna znane, sztuka polega na tym, by je zastosować w praktyce.
Kolejne książki o Elfie, Młodym i Dużym czyli psio-ludzkiej rodzinie trzech panów trzymają poziom a kiedy przeczyta się jedną - chce się następnej.
I tylko biednego recenzenta świerzbi klawiatura, bo chciałby coś zaspoilerować.
Ale psucie innym zabawy byłoby nieludzkie, więc wytrzymam.
Powiem tylko, że w tej książce zdarza się kilka wybuchowych niespodzianek i fajerwerki efektów specjalnych.
Bardzo specjalnych - jak specjały kuchni skandynawskiej.

(POL)

środa, 3 grudnia 2014

Miejsce pracy Marcina Pałasza

Przyznam, że nie pamiętam, kiedy ostatnio napisałem coś w domu - tak od początku do końca. Chyba jeszcze przed tzw. wakacjami 
Od dłuższego czasu moimi miejscami pracy są hotelowe pokoje. Akurat jestem w jednym z nich... i biorę się znowu do roboty! 

Marcin Pałasz

niedziela, 23 listopada 2014

Marcin Pałasz i Elf "Chciałbym mieć psa" *

Książka dostarczona przez Wydawnictwo Skrzat

Kiedy mam zrecenzować tę książkę, uporczywie przypomina mi się historia, która niedawno usłyszałem: do starszego człowieka, który niedawno stracił pieska podeszła mniej więcej dziesięcioletnia dziewczynka z półtoramiesięcznym szczeniaczkiem i poprosiła go, żeby się zaopiekował psinką. Dostała szczeniaka na mikołajki ale "tata się nie zgodził". Piesek miał szczęście - trafił w dziurę po poprzednim psie, dostał imię Mikołaj i dożył pięknego wieku 19 lat.
Co tu komentować? Ojca bez serca? Nieodpowiedzialnego darczyńcę?
"Chciałbym mieć psa" to książka na ten temat, napisana przez Marcina Pałasza na spółkę z Elfem. Elf przybliża rozmaite psie problemy widziane z perspektywy 4 łap - w stylu Elficznym czyli zabawnie i jasno.
Książka zawiera też całkiem przydatne rady Psiej Matki.
Polecam ją serdecznie bo człowiek wtedy jest człowiekiem, kiedy po ludzku traktuje innych - a Elfie rozmyślania bardzo pomagają się tego nauczyć.
Elfa lubię, chociaż panoszy się u swoich ludzi jak kot a tego bym nie zniósł. Mnie wystarczy Pumiasta do panoszenia się, Nana jest od robienia słodkich oczek.
Ale co ja będę komuś życie z psem urządzał? Kochać psa i głaskać nasze Elfy, ale już!

wtorek, 7 października 2014

Książki września portalu Książka zamiast Kwiatka

Jak co miesiąc na portalu Książka zamiast Kwiatka link czytelnicy i jurorzy wybrali książki miesiąca. Czytelnicy portalu wybrali też autora miesiąca.
Miło nam poinformować, że autorem miesiąca została Iwona Banach.


Czytelnicy naszego portalu wybrali trzy, ich zdaniem najlepsze spośród prezentowanych na portalu KzK książki :

1."Sekret czarownicy" Anna Klejzerowicz



2. "Lokator do wynajęcia"  Iwona Banach


3. "Taniec z czarownicą" Beata Kępińska



Natomiast jury doceniło:
1."Życie to podróż, to ocean" Z Julią Hartwig rozmawia Artur Cieślar


2. "Wiatr" Marcin Ciszewski


3. "Wakacje w wielkim mieście" Marcin Pałasz


Wszystkim laureatom serdecznie gratulujemy.
Zespół portalu Książka zamiast Kwiatka

czwartek, 2 października 2014

Elf i dom strachów - Marcin Pałasz *

Książka przekazana przez Wydawnictwo Skrzat

Elf i jego ludzie muszą zmierzyć się z nawiedzonym domem. Wyposażeni w nowoczesny sprzęt odkrywają, że oprócz duchów jest coś jeszcze, z czym nie radzą sobie przyrządy pomiarowe...
Marcin Pałasz, jak już wspominałem przy okazji jego innej książki, zachował sporo dziecięcej spontaniczności, ale potrafi z niej korzystać dla celów całkiem dorosłych. Nie jestem wprawdzie specjalnie przekonany do takich relacji między ojcem a synem jak w tej ksiązce, ale z drugiej strony - to czasami działa a do tego jest marzeniem większości dorastających chłopaków. Dialogi Dużego i Młodego są całkiem, całkiem a wstawki z Elfowego punktu widzenia są urocze. Do tego nieźle poprowadzona akcja z nieoczekiwanymi zwrotami zapewnia dobrą zabawę. W sumie dostajemy kawałek sympatycznej, dobrze napisanej przygody z bohaterami, których łatwo polubić.
Chociaż historia o Elfie celuje raczej w gust ludzi bardzo młodych, to jednak i ich rodzice przeczytają ją z przyjemnością. Sprawdziłem to na grupie testowej w wieku 30-75 lat.

(POL)

poniedziałek, 29 września 2014

Wakacje w wielkim mieście - Marcin Pałasz pokazuje jak nie wyjechać i nie zwariować

 Książka dostarczona przez Wydawnictwo Bis *

Jako autor od lat współpracujący ze "Świerszczykiem" wciąż spotykam się z problemem wakacji, a dokładniej:  z problemem dzieciaków, które na wakacje nie wyjadą. Dla nas, starych koni, to drobiazg. Urlop nie dziś to jutro a zawsze może zdarzyć się tak, że stracimy pracę i wakacje będą najmniejszym problemem. Ale dzieci mają wakacje w ściśle określonych porach i źle spędzone wakacje dużo dla nich znaczą. Co roku pisze jakieś historie na ten temat i wiem, jakie to wyzwanie dla autora.
Marcin Pałasz podjął je i zrealizował bardzo sympatyczną opowieść o wakacjach zapowiadających się zdecydowanie źle. Bartek czyli Bąbel (na pamiątkę mydła zjedzonego w bardzo wczesnej młodości) spędza wakacje na osiedlu, gdzie maszyny budowlane już od rana zaczynają koncert i wykopki, budząc wszystkich słodkim głosem młota pneumatycznego (kto przy nim nie zdołał zasnąć, ten nie potrafi spać), za uszami gdacze mu szalona kura,  Mama nie wytrzymuje nerwowo i wyjeżdża do Kudowy (do babci) zostawiając go wraz z tatą a znajomość z ładną Kają zaczyna się od serii upadków. Inaczej mówiąc, Pałasz postępuje według klasycznej recepty Alfreda Hitchcocka: na początku następuje katastrofa a potem tempo wzrasta. W połączeniu z dziecięcą spontaniczną wyobraźnią autora daje nam to książkę zabawną, ciekawą i pełną sympatycznych bohaterów. A całości dopełniają naprawdę udane rysunki  Katarzyny Sadowskiej.

(POL)