Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kalicińska Małgorzata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kalicińska Małgorzata. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2014

Miejsce pracy MAŁGORZATY KALICIŃSKIEJ


Oj nie jestem ja zbyt dobrym wzorem do naśladowania bo nie jestem zdyscyplinowana. Piszę ...w międzyczasie. Jest tyle życia w koło! Trzeba zupę ugotować, i podjąć Starszaków z wnuczką, a zaraz urodzi się druga, więc i miłości więcej będzie trzeba i troski o tych moich najukochańszych, i z psem na szczepienie, i powiesić pranie.
Dlatego mówię - że piszę w międzyczasie. Ale zazwyczaj przed południem przy biurku, najnormalniej. Po obiedzie popijam czerwone wino i pogryzam jakieś suszki - figi, orzechy a tak tyję
Bywa, że gdzieś siadam z lapkiem na kolanach, podczas długich wyjazdów. Ale rzadko.
Teraz próbuję opisać Tę Koreę Pd., która mnie zainteresowała. Może się uda?

Małgorzata Kalicińska

ps. Zdjęcie Magda Wiśniewska - Krasińska!

piątek, 31 stycznia 2014

Książki stycznia 2014

Jak co miesiąc czytelnicy i redakcja "Książki zamiast Kwiatka" dokonali wyboru w naszym nieustającym plebiscycie 
Jury obradowało w składzie: Grażyna Strumiłowska, Anna Klejzerowicz, Małgorzata Kursa, Iwona Mejza, Piotr Olszówka.
Po przedstawieniu osobistych list każdego z redaktorów i dyskusji okazało się, że naszym zdaniem książkami stycznia 2014 są:


Następnie podliczono głosy czytelników. Rywalizacja w tym miesiącu była ostra, ostatecznie wygrały:



Pozostaje pytanie: jakie tytuły zostaną książkami lutego? Ale o tym za miesiąc.

sobota, 14 grudnia 2013

Małgorzata Kalicińska gotuje galantynę...


Potrawa wigilijna?
U mnie od lat to jest to galantyna z ryby.
Mnie nauczyła teściowa, a ona się nauczyła od sąsiadki - Żydówki.
Ryba powinna być słodkowodna, pozbawiona ości, zmielona albo grubo usiekana. Do niej dajemy jajo, odciśniętą chałkę, rodzynki uprzednio namoczone w gorącej wodzie, drobniutko posiekana cebula (sporo!) sól, cukier (!) ciut gałki muszkatołowej, pieprz - pieprzu dużo, bo owa ryba musi być słodko pieprzna.
Zawija się ją w pieluszkę, gazę, ściereczkę a najlepiej w skórę ryby (skóra szczupaka jest dobra albo karpia, tołpygi) i gotuje na wolnym ogniu w wodzie z rybimi odcinkami, marchwią i cebulą.
osobno ugotować karpie, łososiowe głowy, z innymi, które można kupić za grosze w stoiskach rybnych. Mocny bulion gotujemy delikatnie z marchwią i cebulą. Odcedzamy przez pieluszkę, ja nie klaruję. Żydowska galareta zawsze była mętna.
Dodaję namoczone płatki migdałów i dla pewności łyżeczkę żelatyny (dla wzmocnienia galarety).
Rybę studzę, ostrym jak szabla Wołodyjowskiego nożem kroję w plastry, także marchew i jakieś np jajo na twardo. Układam na półmisku, nakładam galaretę na półściętą. Dekoruję jak umiem tymi plastrami jajka, plastrami marchwi, pietruszką albo koperkiem.

wtorek, 3 grudnia 2013

Małogorzata Kalicińska kończy osiem zdań

1. Pierwszy idol.....
Moim pierwszym idolem był mój Tatko. Bezsprzecznie! Miał co prawda tylko jedną rękę (był saperem co się raz pomylił) ale za to oswojoną, ciepłą i bezpieczną. Opowiadała mi o wielu rzeczach i wiedziałam, że kocha mnie bezwarunkowo. Gdy podrosłam mówił do mnie z największa miłością Zołzo Moja. Chodziliśmy razem na ryby jak miałam osiem lat.
Jak miałam złamane serce On wiedział pierwszy.

2. Książka, która nigdy mi się nie znudzi...
Ziele na Kraterze Melchiora Wańkowicza. Mądra ciepła, ważna.

3. Lubię w sobie...
Ja w ogóle siebie lubię. Niektórych to strasznie wkurza!
Lubię w sobie poczucie humoru i dystans jaki do siebie mam. Bo mam! I niemałostkowa jestem, i tolerancyjna, w ogóle Anioł nie kobita!

4. Najbardziej nie znoszę....
Chamstwa i agresji, krzyku i nonszalancji. I traktowania kobiet z góry przez niewydarzonych facetów. Jak słyszę o „literaturze menstruacyjnej” czy „dla kucharek” – to taka osoba, która wypowiada te słowa całkiem na poważnie staje się dla mnie powietrzem. Nieświeżym.

5.Brakuje mi...
Taty. Bardzo. I w ogóle tych którzy odeszli, ale tak w realu to mojej córeńki - starej kopy (ma 30), która mieszka bardzo daleko i mimo częstego kontaktu chciałaby Ją przytulić, poczuć Jej zapach, pogłaskać po włosach. Tęsknię jak diabli!

6. Humor poprawiam sobie... Różnie – pracą w ogrodzie, to zawsze działa. Komedia romantyczna też, a jak mi smutno przytulam się do Niego i od razu lepiej! Pod tym względem jestem niefeministyczna całkiem, bo mój Siwy jest lekiem na całe ZŁO.

7. Gdyby nie było internetu.... Poprosiłabym Siwego, żeby go wymyślił i zrobił z drewna. Piękne rzeczy robi! Drewutnię, półkę, stolik i spawa metal i elektryczność mu nieobca, więc chyba poradziłby sobie!

8. Rozczulają mnie...
Ja jestem ckliwa, więc wszelkie młode – ptaki, zające, psiaki, ludzie jako dzieci. Ostatnio ckliwieję przy staruszkach – tatko Siwego lat 90, chodził po pokoju i śpiewał ukraińskie dumki łamiącym się głosem. Opisałam to na blogu: http://kalicinska.blogspot.com/2013/09/kocham-cie-zycie.html
Blog Małgorzaty Kalicińskiej: Kocham Cię życie.
kalicinska.blogspot.com

sobota, 31 sierpnia 2013

BARBARA GRABOWSKA, MAŁGORZATA KALICIŃSKA "Irena"


Przyznam, że początkowo podeszłam do tej powieści z pewnym niepokojem. Pomyślałam "jeszcze jedna historia o kobietach". Jednak muszę powiedzieć z radością, że się pomyliłam. Ta powieść jest inna. Oczywiście temat, jakich wiele. Trzy kobiety - matka Dorota, kobieta 50+, jej córka, singielka około 30 i tytułowa Irena, przyszywana babcia, która na początku książki zostaje wdową, po śmierci męża, który "umarł na starość". W powieści pokazane są relacje między trzema kobietami, ich podejście do życia, to co je dzieli, a często łączy. Jest również tajemnica. Nie będę streszczać książki, bo nie chcę odbierać Wam przyjemności czytania. A warto. Dlaczego? Mnie ujęła prostota powieści, taka normalność, pokazanie codzienności, ale w taki ciepły, dobry sposób. Bardzo mi się podobało pisanie przez dwie autorki. Zupełnie inny język matki i córki, co powoduje ogromną wiarygodność tej pozycji. Jest też w "Irenie" to co lubię a mianowicie lekkość, dystans i humor. Polecam. Naprawdę warto przeczytać.
 
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO WAB