Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obyczajowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2014

Szczęsliwy, kto poznał Hrdlaka - Janosch



KSIĄŻKA OTRZYMANA OD WYDAWNICTWA ZNAK ***

Kraj lat dziecinnych: małe osiedle (nawet nie miasto) gdzie większość ludzi pracuje ciężko i żyje w biedzie, gdzie mężczyźni od młodości przyzwyczajają się do taniego bimbru... bo nic ich innego nie czeka a bez treningu tego się nie da pić. Miejsce, w którym pozycję społeczną manifestuje się poprzez odcinanie się od "niższych warstw". Miejsce, w którym awans społeczny oznacza możliwość życia bez pracy, w którym niepowodzenia najlepiej odbijać sobie na dzieciach a małżeństwo to okazja do obciążania kogoś winą za swoje zranione uczucia.
Janosch, autor uroczych książek dla dzieci i pogodnej powieści "Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny", tym razem napisał książkę całkiem inną, zresztą jedną z najlepszych, jaką w tym roku czytałem.
Bohaterów nakreślił dość grubą, groteskową kreską... pełną ekspresji i uczucia. Charaktery są wyraziste i zapadają w pamięć.
Kamieniczniczka Dziubowa podobna do Dulskiej ale uboższa i bardziej pretensjonalna, jej zięć-pijak, który omal nie zaspał na własny ślub, Elza marząca o wytwornym fryzjerze, stary Dziuba - kaleka z wojny światowej, zgorzkniały i z nerwicą wojenną,  zapracowani i milczący Mainkowie - zbyt zmęczeni, by mówić, para przyjaciół-hedonistów starających się dobrze spędzić życie  - całe to towarzystwo zapada w pamięć i dość mocno porusza. Czasem skłaniają do śmiechu a czasem chciałoby się ich porządnie trzepnąć. Każdy ma swoją wielką opowieść... ale poznajemy ją w formie skondensowanej. Podobnych ludzi spotykamy i dzisiaj, chociaż inne są nasze realia dziejowe i konwenanse sterujące naszymi zachowaniami. Wśród nich zagubiony i tłamszony przez wszystkich Norbert Furchtegott Mainka, który pierwsze imię dostał, bo łatwiej w Kłodnicy być Niemcem niż Polakiem a drugie - bo tak pijany proboszcz Urbańczyk wyobrażał sobie chrześcijańskie imię. Tego dzieciaka było mi naprawdę żal... gdyby nie opis jego wychowywania przez całą rodzinę - ta książka byłaby piekielnie śmieszna. 
Zamiast czystego śmiechu oferuje nam groteskę mocno zaprawioną goryczą, czasami aż chce się krzyczeć na potworną głupotę ludzi. Wszyscy oni mogliby uczynić swoje życie lepszym, ale nie wiedzą jak, a przy tym nie chcą o tym myśleć. Krzywdzą się nawzajem wedle wydumanej przez siebie hierarchii ważności, kosztem więzi międzyludzkich pielęgnują system wartości pochodzący "z wyższych sfer" i tylko czasem po omacku zdołają pójść za odruchem serca. 
Janosch opowiada historię osadzoną w świecie, w  którym nie ma nikogo świadomego, czym jest dobro i zło. W tym świecie w ogóle świadomość nikogo nie kusi - lepiej wypić niż za dużo myśleć. Próbę rozumienia podejmuje Cwi Bogaiński i Ballestrem, jego druh w hedonizmie, jednakże nie robią specjalnego użytku ze zdobytej wiedzy, bowiem dawno wybrali ucieczkę od rzeczywistości. A gdzieś w tym wszystkim, na uboczu tkwi tajemniczy Hrdlak, magiczny przybysz znikąd, ni to lokalny głupek, ni tajemniczy mnich azjatycki, uważany powszechnie za idiotę i żebraka ale zdolny do obudzenia w ludziach dobra. Wobec Hrdlaka każdy ma szansę, ale nie każdy chce z niej korzystać. 
A zatem szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka albowiem on zyska moc kochania i przebaczenia zanim nadejdzie wojna, katastrofa i przypadkowa śmierć.
Kiedy myślę o tych wszystkich bohaterach - uparcie podsuwają mi się w pamięci obrazki ze starych fotografii pokazujących ludzi tak, jak chcieli i mogli się zapamiętać. Ale bohaterowie Janoscha nie przepadli bez śladu wraz ze swoim czasem. Coś sprawia, że obrazy z tej książki przykłada się do ludzi dzisiejszych. Nie mogę się pozbyć potrzeby poszukania ich wokół... 
(POL)

piątek, 6 września 2013

KATARZYNA MLEK "Zapomnij patrząc na słońce"


To jest książka, która nie pozwoli o sobie zapomnieć. Na pozór zwykła, śląska rodzina, zmagająca się z biedą, szarością. Ojciec Janusz pracuje jako księgowy w kopalni, matka Sabina ucieka od codzienności w alkohol i mała Hania, bohaterka tej powieści. Hania ma sny, koszmarne sny, w których przychodzi do niej kruk i zabiera w okropne miejsca. Potem rodzi się jeszcze braciszek Hani, Bartuś, ale to nie zmienia życia rodziny. Hania jest niekochana przez matkę, bita, poniżana. Dziewczynka żyje w brudzie, strachu, małymi marzeniami, choćby o ładnej kanapce z twarożkiem i szczypiorkiem. To powieść, która wstrząsa, tym bardziej, że jest bardzo mocno osadzona we współczesnych realiach. Koszmarne sny, niewiele odbiegająca od nich rzeczywistość, potem lawina zdarzeń. To powieść o najważniejszych sprawach w życiu każdego człowieka, o potrzebie miłości, lęku przed odrzuceniem. Głęboka, prawdziwa psychologicznie. Są w niej elementy thrillera i horroru, ale to w niej nie jest najistotniejsze. Przeczytajcie koniecznie. Gorąco polecam.

RENATA ADWENT "Rok na końcu świata"


Lekka, magiczna, uspokajająca lektura. Rita trzydziestolatka mieszka ze swym partnerem Mikołajem, ale zaczyna dusić się w tym związku. Nieoczekiwanie dostaje w spadku po zmarłej ciotce dom na krańcu świata, w małej wiosce, gdzieś w Polsce. Zgodnie z wolą ciotki ma tam mieszkać rok. Bohaterka rozpoczyna życie na wsi. Sama. Musi zmierzyć się z drobnymi kłopotami, wyremontować dom, zająć się ogrodem, zaakceptować nowych ludzi. Czy jej się uda? Przeczytajcie sami. Naprawdę warto. To urocza, a jednocześnie mądra książka. Bohaterka usiłuje odnaleźć siebie, własną drogę, nie zawsze najłatwiejszą. Powieść jest podzielona na cztery pory roku. Fantastycznie opisana przyroda, zmieniająca się wraz z kalendarzem natura. To jest książka oczyszczająca, a jednocześnie napisana prostym i tak bardzo plastycznym językiem, że zapominamy o całym świecie i przenosimy się z Ritą do małej wsi na końcu świata. Oddychamy czystym powietrzem, wdychamy zapachy, słyszymy śpiew ptaków. Oczywiście przewodnim motywem tej powieści jest miłość, wiele jej odmian i barw. Gorąco polecam.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO FEERIA

MAGDALENA KAWKA "Alicja w krainie konieczności"


Krótko. Ta książka mnie zachwyciła, tak jak jej bohaterka, tytułowa Alicja. Powieść mądra, głęboka, pisana wolno, bez szybkich zwrotów akcji. Alicja jest pozornie kobietą spełnioną. Dom, mąż, bardzo dobra sytuacja materialna, gosposia i wykonywanie zawodu, który przynosi jej satysfakcję. Problemem bohaterki jest jej nieodpowiedzialna, egocentryczna siostra. Ale czy tylko? Nie zamierzam streszczać tej powieści. Mnie urzekła jej prostota, wolna narracja, elementy humorystyczne. Autorka posiadła wielką sztukę opisania na ponad 500-set stronach zwykłego życia, codzienności, a jednocześnie jest coś, co wciąga w tą lekturę. Coś nieuchwytnego, nie tylko ciekawość, ale przede wszystkim śledzenie rozwoju emocjonalnego bohaterki. "Alicja w krainie konieczności" to książka, do której się wraca. Gorąco polecam.

MAGDALENA WITKIEWICZ "Ballada o ciotce Matyldzie"


Miałam okazję zetknąć się z wcześniejszymi książkami tej autorki i bardzo polubiłam "Milaczka" i "Panny roztropne". W "Balladzie o ciotce Matyldzie" odnalazłam ten styl autorki, ciepłe, dobre poczucie humoru i radość życia. Książka zaczyna się właściwie smutno, bo od śmierci tytułowej bohaterki, uroczej, starszej pani, ale jej odejście wcale nie jest tragiczne. Matylda jest i opiekuje się Joanną, młodą matką nowej Matyldy. Nie zamierzam streszczać tej fantastycznej powieści. To jest książka na złą pogodę, zniechęcenie i smutek. Świetnie pokazanie postacie, tolerancja, przyjaźń to są rzeczy, które pozwalają przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. No i oczywiście poczucie humoru i dystans do siebie i świata. Autorka uczy nas jak smakować życie, podnosić się po klęskach i spełniać marzenia. Książka jest napisana bardzo dobrze, wartka akcja i sytuacje wywołujące szczery uśmiech. Gorąco polecam.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO NASZA KSIĘGARNIA

sobota, 31 sierpnia 2013

BARBARA GRABOWSKA, MAŁGORZATA KALICIŃSKA "Irena"


Przyznam, że początkowo podeszłam do tej powieści z pewnym niepokojem. Pomyślałam "jeszcze jedna historia o kobietach". Jednak muszę powiedzieć z radością, że się pomyliłam. Ta powieść jest inna. Oczywiście temat, jakich wiele. Trzy kobiety - matka Dorota, kobieta 50+, jej córka, singielka około 30 i tytułowa Irena, przyszywana babcia, która na początku książki zostaje wdową, po śmierci męża, który "umarł na starość". W powieści pokazane są relacje między trzema kobietami, ich podejście do życia, to co je dzieli, a często łączy. Jest również tajemnica. Nie będę streszczać książki, bo nie chcę odbierać Wam przyjemności czytania. A warto. Dlaczego? Mnie ujęła prostota powieści, taka normalność, pokazanie codzienności, ale w taki ciepły, dobry sposób. Bardzo mi się podobało pisanie przez dwie autorki. Zupełnie inny język matki i córki, co powoduje ogromną wiarygodność tej pozycji. Jest też w "Irenie" to co lubię a mianowicie lekkość, dystans i humor. Polecam. Naprawdę warto przeczytać.
 
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO WAB

Anna Janko "Pasja według św. Hanki"



Wydawało mi się, że najpiękniejszą książką o miłości jaką przeczytałam w życiu jest "Pestka" Anki Kowalskiej. Jednak "Pasja według św Hanki" wywarła na mnie jeszcze większe wrażenie. Powieść jest pisana w formie dziennika, kobiety, żony i matki, która spotyka na swojej drodze MIŁOŚĆ. Właśnie miłość pisaną dużą literą, nie zauroczenie, romans, lecz wielkie uczucie, które zmienia widzenie świata, priorytety. Zmienia wszystko, a przede wszystkim Hankę. Anna Janko pisze językiem poetyckim, lekko narysowuje emocje, sytuacje. Pisze pięknie. To nie jest książka na jeden wieczór. To jest powieść, którą trzeba przemyśleć, poczuć, dotknąć tej złotej pajęczyny słów, utkanych przez autorkę. Anna Janko jest genialna, wielka. Aniu, dziękuję za wzruszenia, za łzy, za pełnię życia, którą odbierałam czytając Twoją powieść. Wiem, że będę do niej jeszcze wiele razy wracać.

KAROLINA ŚWIĘCICKA "LALKI"


O tej książce słyszałam wiele, zanim po nią sięgnęłam. Ta powieść wywołała we mnie mieszane odczucia. Podziw dla autorki, ciekawość, czasem uśmiech i nie ukrywam strach. Karolina Święcicka napisała na pozór lekką obyczajową powieść o młodej kobiecie, Monice, która po urodzeniu córeczki postanawia rzucić pracę w firmie reklamowej i poświęcić się wychowaniu dziecka. Okazuje się, że etat "kury domowej" to nie jest prosta sprawa. Monika czuje się zagubiona, codzienne obowiązki, ich powtarzalność zaczyna ją przerastać. Jednak "Lalki" to nie jest powieść obyczajowa, bo w życie bohaterki wkraczają lalki i pod ich wpływem Monika zaczyna inaczej postrzegać świat. Świetnie poprowadzona akcja i elementy horroru czynią z tej powieści naprawdę bardzo dobrą literaturę. Autorka trochę bawi się z czytelnikiem, jakby sprawdzając jego psychiczną wytrzymałość. Jest to powieść, od której nikt się nie oderwie, a poza tym jest to historia powstawania zła. Bardzo często nic nie jest takie, jakby nam się wydawało. Lektura obowiązkowa.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO "NASZA KSIĘGARNIA".

IWONA GRODZKA-GÓRNIK "W NIEBIE NA AGRAFCE"


Urocza opowieść na każdą porę roku. Zuzanna 28-letnia kobieta po śmierci ukochanego samotnie wychowuje synka, jednocześnie robiąc karierę w banku. Przypadkiem na pogrzebie przyjaciółki dowiaduje się, że nie jest biologiczną córką swojego ojca. Postanawia odkryć rodzinne tajemnice. Śladami prawdziwego ojca wyjeżdża do Włoch, gdzie natyka się na kryminalną aferę. Nie będę streszczała tej powieści, żeby nie odbierać Wam przyjemności czytania. Warto. Wartka, bardzo szybko tocząca się akcja, mistrzowsko ujęte realia współczesności, interesujący bohaterowie, romans, tajemnice, sensacja, to wszystko sprawia, że książkę czyta się lekko i przyjemnie. Dobry styl, poczucie humoru autorki dodają jej smaku. Naprawdę miło spędzony czas. Polecam.

ANNA JANKO "DZIEWCZYNA Z ZAPAŁKAMI"


Niewiele jest takich książek, które razem z nami wędrują przez życie i wciąż odkrywają coś nowego. "Dziewczyna z zapałkami" należy do tej kategorii. Bardzo intymne, osobiste zapiski wcale nie epatują swoją intymnością. Każdy czytelnik odnajdzie w nich jakiś kawałek własnego życia, własnego myślenia. Bo to piękne, kobiece pisanie; jest w nim poezja codzienności, kobiece spojrzenie na świat, sprawy, których mężczyzna nie dostrzega. Przeczytałam cudze życie, a czuję się, jakbym własne oglądała z dystansu. I wiem, że jeszcze wiele mi z tego czytania uciekło, ale odkryję to na pewno, gdy wrócę do książki jeszcze i jeszcze, i jeszcze... Anna Janko napisała książkę, która przy kolejnym czytaniu pisze się na nowo. To literatura z najwyższej półki. KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE.

Magdalena Kordel "Sezon na cuda"


Dalsza część "Uroczyska". Dzieje się ona w okresie Bożego Narodzenia, ale sama atmosfera przyciaga jak magnes. Małe miasteczko w Sudetach otulone śniegiem, mieszkańcy szykujący się do Wigilii i główna bohaterka, która jest jak światełko w tunelu. Nie jest w stanie przejść obojętnie obok żadnego nieszczęścia, pochyla się nad każdą potrzebującą pomocy żywą istotą. Żywe, barwne postacie, cudowny klimat, wiele scen wywołujących szczery śmiech, powoduje, że ta powieść jest inna, niepowtarzalna. Oczywiście nie polecam tej lektury sfrustrowanym ponurakom. Wszystkim innym jak najbardziej, zagwarantowane cudowne spędzenie czasu nad lekturą i poprawa nastroju. KONIECZNIE

RENATA KOSIN "Bluszcz prowincjonalny"


Przepiękna okładka i taka sama zawartość. Anna, bohaterka powieści, porzucona przez męża wraz z dwojgiem dzieci przeprowadza się do rodzinnego domu w Bujanach na Podlasiu. Dziękuję autorce za magiczną, cudowną i odprężającą podróż do Bujan, za ciepło, dobroć, które emanują z tej powieści. Renata Kosin potrafiła napisać nietypową "kobiecą" książkę. Większość postaci występujących w Bluszczu to kobiety, ale to jest lektura dla wszystkich. Książka z przesłaniami, uświadamiająca nam, że tak naprawdę najważniejsze w życiu to znalezienie swojego miejsca, a reszta wtedy zaczyna się sama układać. Zatraciłam się w tej lekturze, zaprzyjaźniłam z bohaterami, pokochałam zwierzaki z Przystani. Zrozumiałam też, że człowiek nigdy nie powinien być sam, że musi otworzyć się na innych, umieć podać i przyjąć czyjąś dłoń. Musicie przeczytać tę książkę, posiedzieć na werandzie oplecionej bluszczem, pospacerować po Bujanach, posłuchać grania świerszczy, powdychać zapachy podlaskiej kuchni i na koniec wypróbować przepisy podane przez autorkę. Cudowna książka. Perełka. KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE.
 
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO REPLIKA

ANETA RZEPKA "Miseczka szczęścia"


Patrycja, Radek, Renata, Piotr to bohaterowie tej książki. Wszyscy po przejściach, okaleczeni, szukają szczęścia i miłości. Czy znajdą?. Przeczytajcie sami. Naprawdę warto. To jest świetna książka. Autorka z właściwym sobie ciepłem i empatią pokazuje losy ludzi, których życie nie było usłane różami. Porusza poważny problem, jakim jest alkoholizm i wpływ pijących rodziców na losy ich dzieci, tych dorosłych. Pięknie i mądrze napisana powieść, jednocześnie lekkim językiem. Naprawdę trudno się od niej oderwać. To książka głęboka, mądra, poruszająca. Aneta Rzepka zmusza czytelnika do przemyśleń, zastanowienia, a to wielka sztuka. Gorąco polecam.

MAGDALENA WITKIEWICZ "Ballada o ciotce Matyldzie"


Miałam okazję zetknąć się z wcześniejszymi książkami tej autorki i bardzo polubiłam "Milaczka" i "Panny roztropne". W "Balladzie o ciotce Matyldzie" odnalazłam ten styl autorki, ciepłe, dobre poczucie humoru i radość życia. Książka zaczyna się właściwie smutno, bo od śmierci tytułowej bohaterki, uroczej, starszej pani, ale jej odejście wcale nie jest tragiczne. Matylda jest i opiekuje się Joanną, młodą matką nowej Matyldy. Nie zamierzam streszczać tej fantastycznej powieści. To jest książka na złą pogodę, zniechęcenie i smutek. Świetnie pokazanie postacie, tolerancja, przyjaźń to są rzeczy, które pozwalają przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. No i oczywiście poczucie humoru i dystans do siebie i świata. Autorka uczy nas jak smakować życie, podnosić się po klęskach i spełniać marzenia. Książka jest napisana bardzo dobrze, wartka akcja i sytuacje wywołujące szczery uśmiech. Gorąco polecam.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO NASZA KSIĘGARNIA

KATARZYNA MICHALAK "Sklepik z niespodzianką. Lidka"


Trzecia część o Pogodnej i sklepiku. Tym razem powieść trochę bardziej dramatyczna. Jest poruszona kwestia nie spełnionego macierzyństwa. Oczywiście w książce pojawiają się znani nam już bohaterowie, głównie cztery przyjaciółki, które zmagają się z kłopotami i często bardzo nieprzyjemnymi wydarzeniami. To powieść wielowątkowa, z duszą i ważnymi problemami. Czyta się fantastycznie, a to dzięki stylowi i talentowi autorki. Warto wejść do małego miasteczka, podejrzeć emocje ludzi ich kłopoty, radości i miłości. Gorąco polecam.
 
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO NASZA KSIĘGARNIA

EWA BAUER "Kruchość jutra"


Ta książka na pewno uwiedzie wiele kobiet. Historia Anny, która po przeczytaniu e-maila do jej męża od innej kobiety, wyprowadza się wraz z synkami do innego mężczyzny i zaczyna nowe życie, na pozór wydaje się jedną z wielu obyczajowych powieści kończących się happy endem. Tutaj tak nie jest. Rozwód, skomplikowana przeszłość nowego partnera Michała, tajemnice, spowodują, że tytułowe jutro nie okaże się stabilne ani bezpieczne. Autorka bardzo dobrze przedstawia postacie swojej książki, są one pogłębione psychologiczne, ludzkie. Lekki język, dobry styl, ciekawie poprowadzona intryga, to wszystko sprawia, że warto sięgnąć po " Kruchość jutra". Autorka zmusza nas do zastanowienia się nad słusznością naszych wyborów, pokazuje, że czasem impulsywność i imperatywne działanie nie wychodzą na dobre. Dobra, mądra książka. Polecam.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO SZARA GODZINA.

ANNA PASIKOWSKA "Winogrona bez pestek"


Książki Anny Pasikowskiej są jak duży kawałek pysznego tortu. Taka jest jej nowa powieść. Piękna baśń, w której bohaterka Magda, wyjeżdża do Kanady, aby rozpocząć tam nowe życie. Mamy perypetie Magdy, tajemnice , oczywiście miłość i szczęśliwe zakończenie. Lekka, świetnie czytająca się powieść, wprowadzająca nas w inny świat, pozwalająca uwierzyć, że każda z nas musi spotkać w życiu wielką miłość. A potem żyją długo i szczęśliwie. Uważam, że takie książki są potrzebne, szczególnie nam, zaganianym kobietom. Dają cudowne chwile wytchnienia i relaksu, a także, co istotne nadzieję, że miłość może pokonać wszelkie przeszkody, a w naszym życiu wszystko dzieje się po coś. Oczywiście polecam.

LUCYNA OLEJNICZAK Opiekunka czyli Ameryka widziana z fotela


Bardzo lubię styl pisania Lucyny Olejniczak, ale ta książka całkowicie mnie zaskoczyła. To wspomnienia autorki z Ameryki. Nie są to jednak wspomnienia ze wspaniałych podróży, ale opis ciężkiej pracy kobiety, która zmuszona sytuacją rodzinną i materialną szuka zarobku za oceanem. Lucy podejmuje pracę opiekunki starych ludzi. Pracuje u dwóch staruszek Lindy i Hazel. W pierwszej części widzi w sensie dosłownym Amerykę z fotela, na którym spędza kilkanaście godzin dziennie doglądając rozkapryszonej staruszki. U Hazel już ma lepsze warunki, ale spotykają ją przykre niespodzianki. Jakie. Nie będę zdradzać. Tę powieść trzeba przeczytać. Nie tylko ze względu na świetnie poprowadzoną akcję, zabawne momenty męsko damskie, stalking, ale przede wszystkim dlatego, że tak naprawdę jest to opowieść o wielkiej podróży w głąb siebie. Lucy, obcując ze starymi ludźmi zaczyna inaczej postrzegać świat, rozumie sprawy dotąd dla niej dalekie i niezauważalne. Autorka potrafiła w ciepły, ciekawy i niebanalny sposób opisać codzienne sprawy, smutki, radości, tęsknotę i nadzieję. To jest naprawdę bardzo dobra literatura. POLECAM.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO CZARNO NA BIAŁYM

MAGDALENA KORDEL "WINO Z MALWINĄ"


I to by właściwie wystarczyło. Rekomendować tej książki nie trzeba. Długo oczekiwana trzecia część historii Majki i mieszkańców Malowniczego. A w miasteczku dzieje się dużo. Tajemnicza Malwina, nowa nauczycielka, dziwni goście pensjonatu. Nie będę streszczać książki, żeby nie odbierać nikomu przyjemności czytania. A proszę mi wierzyć, jest to ogromna frajda. Cudowna, lekka, ciepła powieść, jednocześnie nie pozwalająca na chwilę odłożenia książki. Akcja dzieje się w zawrotnym tempie, czytamy z wypiekami na twarzy. Kto jeszcze nie zamówił, proszę udać się do najbliższej księgarni. Ta powieść to wspaniała inwestycja. Inwestycja w siebie. Powinna stać na półce z ulubionymi książkami, żeby w chwilach zwątpienia, chęci oderwania się od wszystkiego móc znowu przenieść się do magicznego Malowniczego i uwierzyć, że na świecie są takie Majki, pełne empatii i pochylające się nad każdą potrzebującą pomocy żywą istotą, co pociąga za sobą łańcuszek dobra.

KARINA BONOWICZ "Pierwsze koty robaczywki"


Świetny debiut. Historia, a właściwie pamiętnik młodej kobiety Idy, która po skończeniu studiów rozpoczyna pracę w szkole. Niby schemat, szkoła wydaje się nie najbardziej pasjonującym tematem, jednak autorka stworzyła fantastyczną powieść i jeszcze lepszą bohaterkę. Ida, osoba niekonwencjonalna, odważna, uzależniona od cukru i kofeiny budzi ogromną sympatię. To dziewczyna, która wie czego chce (i nie chce), zabawna, z dystansem do siebie i niesamowitym poczuciem humoru. Autorka opisuje szkołę w nietypowy sposób, poprzez fantastyczne sylwetki ciała pedagogicznego, uczniów i przebieg lekcji. Nietypowy. "Pierwsze koty robaczywki" czyta się jednym tchem, bawiąc się doskonale. Jedynym niebezpieczeństwem są niekontrolowane wybuchy śmiechu. Gorąco polecam.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO PRÓSZYŃSKI i S-ka