piątek, 6 września 2013

MAGDALENA WITKIEWICZ "Ballada o ciotce Matyldzie"


Miałam okazję zetknąć się z wcześniejszymi książkami tej autorki i bardzo polubiłam "Milaczka" i "Panny roztropne". W "Balladzie o ciotce Matyldzie" odnalazłam ten styl autorki, ciepłe, dobre poczucie humoru i radość życia. Książka zaczyna się właściwie smutno, bo od śmierci tytułowej bohaterki, uroczej, starszej pani, ale jej odejście wcale nie jest tragiczne. Matylda jest i opiekuje się Joanną, młodą matką nowej Matyldy. Nie zamierzam streszczać tej fantastycznej powieści. To jest książka na złą pogodę, zniechęcenie i smutek. Świetnie pokazanie postacie, tolerancja, przyjaźń to są rzeczy, które pozwalają przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. No i oczywiście poczucie humoru i dystans do siebie i świata. Autorka uczy nas jak smakować życie, podnosić się po klęskach i spełniać marzenia. Książka jest napisana bardzo dobrze, wartka akcja i sytuacje wywołujące szczery uśmiech. Gorąco polecam.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO NASZA KSIĘGARNIA

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza